›› Dzisiaj jest czwartek, 19 października 2017 roku. ‹‹



 
22-24 kwietnia 2016
X biwak pod Wiercicą / 10-lecie Stowarzyszenia Speleo-Myszków

Przeglądając jakiś czas temu historię naszej działalności odkryliśmy, że nasze Stowarzyszenie jak i coroczne spotkania/biwaki pod jaskiniami Wierna i Wiercica będą obchodzić swoją okrągłą rocznicę. Nie mogliśmy przejść obok tego faktu obojętnie. Przez kilka tygodni omawialiśmy skrupulatnie plan działania tak, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik...

22 kwietnia (piątek) w godzinach popołudniowych był dość nerwowy - tak zwany "zdrowy stres przygotowawczy". W tym to stresie jak wszyscy wiemy można wiele zapomnieć, wiele pomylić, wiele zepsuć, ale też i wiele wykombinować. Zabieramy graty ze stowarzyszenia i gnamy w stronę Ostrężnika. Zjeżdżamy się w kilkuminutowych odstępach czasu. Kasia, Jarek, Miki, Grzegorz, Marek, Kamil i Irek dzielnie tworzą podwaliny pod obozowisko. Rozstawienie namiocików, rozwieszenie plandek i stworzenie nazwijmy to "kącika muzycznego" poszło dość sprawnie. Pojawił się też nasz pierwszy gość: gitarzysta, muzyk z pięknej Wielkopolski, "Marcepan" Dzierzgowski, który przybył na specjalne zaproszenie naszych klubowych kolegów. Już pierwszego wieczoru, kiedy zmęczeni, ale zadowoleni ze skończonych przygotowań usiedliśmy przy ognisku, dał nam przedsmak swoich muzycznych zdolności. Księżyc w pełni, psy szczekają w oddali, sowa udziela się w głębi lasu - klimat jest cudowny. Nawet uczucie coraz większego zimna nie zniechęca nikogo. Aura ostatnio nie rozpieszczała, ale może nasze "czarowanie" pogody na weekend się powiedzie...

W sobotę już od 9 rano nad Wiercicę powoli zjeżdżają się ludzie. Marek, Grzesiek, Kamil i Marcepan zdołali dopilnować przez noc naszych klamotów. Nie wiem do której siedzieli, ale ognisko nie do końca wygasło Kuchnia polowa działa już pełną parą. Okazało się, że jaskinia Wierna też już została otwarta i że przyszedł na mnie "mój czas" stróżowania z książkami przy wejściu do jaskini. No cóż mi więcej pozostało, zabieram coś do żarcia i idę... Po drodze mijam znajome twarze i słyszę znajome ksywki. Dwie godzinki (ehhhh) spędzone na kręceniu się w jednym miejscu minęły jak z bicza strzelił. Po powrocie na miejsce obozowiska okazuje się, że przybyło już sporo namiotów. Powoli i systematycznie zaczynają ściągać nasi przyjaciele grotołazi ze wszystkich stron kraju. Większa część zabrała ze sobą swoje drugie połówki i młodzież. Przy namiocie z bufetem zaczyna się robić niezły tłok, że nie wspomnę o zainteresowaniu żurkiem z kuchni polowej. Zbyszek dzielnie odnajduje się w roli kuchmistrza , w życiu nie wypiłam tyle żurku w ciągu jednego dnia. W godzinach popołudniowych następuje czas na "multimedialną" część naszej imprezy. Prezes wygłasza krótką prelekcje o powstaniu Stowarzyszenia i jego dotychczasowej działalności, okraszoną zdjęciami i filmikami z rzutnika. Następnie swój wykład rozpoczyna Zbigniew Rysiecki, odkrywca jaskini Wiernej. Mam wrażenie, że można go słuchać godzinami. Mało kto potrafi tak ciekawie opowiadać o jaskiniach. Przy okazji dowiadujemy się, skąd w ogóle wzięła się nazwa "Wierna". Okazuje się, że miała (i ma) symbolizować wierność swoim zasadom, ideom, filozofii życia... Cóż tu dużo mówić, piękne wytłumaczenie. Wieczorem koncert Marcepana zgrupował przy ognisku zdecydowanie większą część naszej speleologicznej braci. Wiele osób nadal krąży w okolicach "bufetu", prawdę mówiąc momentami trudno było się tam dopchać Szacun dla Burzika i Rafała, że tak tam wszystko pięknie ogarnęli. Na koniec, przy ognisku (tak jak każdego roku) "Nocne Polaków rozmowy" trwają... i okazuje się, że tematem nie musi być koniecznie polityka

Niedziela... Pora wracać do cywilizacji. Biwak był kolejną okazją do spotkania się w gronie przyjaciół, chwilą oderwania się od rzeczywistości dnia codziennego. Cieszymy się, że tyle osób wciąż pamięta o naszym corocznym biwaku . Wszystko wypadło tak jak należy, bez żadnych spin i niepotrzebnych niedomówień. Bufet i kuchnia polowa cieszyły się takim zainteresowaniem, że aż trudno uwierzyć. Aż chce się rzec:

"Panie Prezesie, zadanie wykonane"

Z pozdrowieniami i gorącymi podziękowaniami za zaszczycenie nas swoją obecnością na 10-leciu naszego Stowarzyszenia - członkowie Speleo-Myszków /więcej fotek w galerii/

P.S. Już teraz pragniemy zaprosić wszystkich na X Mszę Świętą w jaskini Wiercica, która odbędzie się 5 czerwca.

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków