›› Dzisiaj jest piątek, 19 października 2018 roku. ‹‹



 
31 sierpnia 2014
Jaskinia Kroczycka i Berkowa

Dzień zapowiadał się nieciekawie. Wyruszyliśmy z poranną mgłą z Tarnowskich Gór do Podlesic, gdzie o 9.00 dojechała do nas ekipa z Myszkowa. W pełnym składzie: Burziki, Strażak, Złotowłosa, Kasia i Łukasz chcieliśmy dostać się do Żabiej, niestety nie było nam to dane.

Gdy przez mgłę zaczęło przedzierać się słońce postanowiliśmy podjechać do Jaskini Kroczyckiej zobaczyć jak daleko zabrnęły wykopaliska, które są tam prowadzone. Jest to niezbyt duża jaskinia ale całkiem przyjemna, obeszliśmy główną salę oraz wszystkie możliwe zakamarki. Wracając do samochodów udało nam się nazbierać trochę maślaków i parę podgrzybków. Nie myśląc długo postanowiliśmy poćwiczyć styl gąsienicy w Berkowej.Spacer pod jaskinię dzięki słońcu, które w końcu przedarło się przez chmury był bardzo przyjemny. Pod Berkową Burzik, Złotowłosa i Łukasz przebrali się w kombinezony i ruszyli na jej podbój. Obstawialiśmy kto się zaklinuje przy wyjściu, ponieważ ostatni odcinek jaskini to dwa zaciski, bardzo wąskie oraz okropnie męczące samo wyjście, które jest ukryte za kamieniem, co utrudnia wydostanie się z krętego korytarza. Jak twierdzą eksploratorzy, bardzo ich ta ciasnota zbliżyła do siebie, był nawet czas na szczere pogaduchy o życiu i egzystencji. Jak na jaskinię, która ma 54m długości daje wycisk, czołganie i czołganie z przerwą w pierwszej sali, która jest na tyle duża,że można w niej stanąć, potem znowu czołganie do drugiej salki, gdzie można złapać oddech ale już tylko po turecku, ostatni etap czołgania i zaciski, jak mówią tubylcy, jak tam dojdziesz to już nie ma powrotu i należy już brnąć do przodu, ponieważ nie ma miejsca żeby zawrócić. Na całe szczęście wszyscy bez większych problemów przeszli Berkową. Nie możemy się doczekać kolejnej eskapady do jaskiń nawet jeżeli będą one tylko poziome. Też warto
/więcej fotek w galerii/

Krzysztof Burzyński

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków