›› Dzisiaj jest środa, 17 października 2018 roku. ‹‹



 
6-7 lipca 2013
U przyjaciół z południa

W czwartek wieczorem zadzwonił do mnie Diobeł z szybkim pytaniem: "Jedziesz w jaskinie na Słowację?" Nie namyślając się długo odpowiedziałem "Oczywiście". "No to przyjeżdżaj po mnie do Trzebini o piątej rano w sobotę". Pojechałem, nie zdając sobie nawet sprawy dokąd właściwie jadę.

Okazało się że znajomi ze Speleo Brzeszcze (Ziro & co.) jechali na eksplorację gdzieś pod słowacko-węgierską granicę. Wyjechali już w piątek, my mieliśmy dojechać w sobotę rano. Pojechała z nami córka Diobła - Emilka. Po drodze wyjaśniło się, że jedziemy do Tisovca, do siedziby tamtejszego speleoklubu. Ich baza położona jest w głębi Národného Parku Muránska Planina. Ciekawe jest położenie Chatki Jaskynarov - zbudowano ją bezpośrednio nad otworem pionowej Jaskini Michňovej, odkrytej w latach 50 ubiegłego wieku. Na miejscu przywitał nas gospodarz terenu Lukáš Vlček ze Speleoklubu Tisovec. Wyjaśnił nam, że od wielu lat w okolicy prowadzona jest eksploracja podziemnego systemu krasowego Suché doly - Teplica. Podejmowane są próby wejścia zarówno od dołu przez wywierzyska jak i od góry przez ponory. Brzeszczaki chcieli spróbować swoich sił w jednym z aktywnych ponorów, w którym początek bierze Jaskyňa Daxnera. W innym, leżącym niedaleko ponorze (J. Daxnera II) puściło niedawno 200 m nowego. W trakcie przygotowań do eksploracji zrobiliśmy w trójkę (Diobeł, Emilka i ja) trawers międzyotworowy. Było trochę ciasno i mokro ale bardzo sympatycznie. Nad wejściem do otworu kwitła pięknie naparstnica zwyczajna. Koło 13 niebo zaciągnęło się ciemnymi chmurami i dupnęło. Posiedzieliśmy trochę w chatce i poszliśmy z Diobłem do jaskini Michňovej. Na szczęście daleko nie było. Podnieśliśmy po prostu klapę i zeszliśmy po drabinkach na dół. Jaskinia jest głęboka, ma w zależności od pomiarów ponad 70 albo 100 m głębokości. Szata naciekowa w dolnych partiach jest rzeczywiście piękna. W środkowych partiach urządzony jest symboliczny cmentarzyk speleologów związanych z Tisovcem. Podobno odbywają się tam również msze. W trakcie naszego pobytu w jaskini rozpogodziło się i można było posiedzieć w międzynarodowym towarzystwie (PL, CZ, SK, HU) przy ognisku. Kazik z Levim i Lukášem zaliczyli jeszcze obszerniejsze fragmenty pobliskiej Jaskini Michňovej II zwanej też M-2.

W niedzielę rano o 9+2 (Ziro funkcjonuje wg czasu zimowego) wyruszyliśmy do jaskini Teplica. To przez nią wypływa woda z systemu. Z Diobłem i Emilką pojechaliśmy na około, reszta swoimi maszynami zrobiła sobie off-road na skróty. Z małymi problemami po obu stronach dotarliśmy na miejsce. Lukáš zaprowadził nas do tajnego, ukrytego wejścia do jaskini. Część osób z dziećmi poszła suchymi choć błotnistymi korytarzami. Hardkorowcy zaliczyli atrakcję, którą był spacer podziemną rzeką i wspinaczka 15-20 m wodospadem. Cóż mogę powiedzieć - było super. Mokrzy, ubłoceni ale za to jakże szczęśliwi wyszliśmy na zewnątrz. Jeszcze tylko pizza w Tisowcu i rozjechaliśmy się w różnych kierunkach. Już teraz wiem, że przyjadę tu jeszcze... /więcej fotek w galerii/

(Kk)

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków