›› Dzisiaj jest niedziela, 22 lipca 2018 roku. ‹‹



 
28-31 maja 2013
Raj po słowacku

Pod koniec maja, jak co roku, wyskoczyłem ze znajomymi na parę dni na Słowację. Niestety pogoda w tym roku nie dopisała, nie udały się więc zaplanowane wycieczki w Tatry Wysokie. Drugiego dnia korzystając z "okienka pogodowego" pojechaliśmy do Słowackiego Raju.

Tym razem wycieczkę rozpoczęliśmy w Čingov i stamtąd poszliśmy zdobywać Sokolą Dolinę. Uważana jest ona za najdzikszą roklinę w Słowackim Raju. Na jej terenie znajduje się jeden z najwyższych progów skalnych w Raju - Závojový Vodopád. Przejście 90 m pionowych drabinek poprowadzonych tuż obok wodospadu dostarcza niezapomnianych wrażeń. Wracaliśmy "pod prąd" przez Veľký Kysel´. Na szczęście w Raju nie ma jeszcze zupełnie ludzi. Przechodząc obie rokliny nie spotkaliśmy żywego ducha. Może dlatego tuż przy samym szlaku rosły piękne okazy rzadkiego obuwika zwanego przewrotnie pospolitym . Na Kláštorisku chwila wytchnienia przy zimnym piwie i odwrót.

Następnego dnia lało jak z cebra, więc zaliczyliśmy tylko zakupy (m.in. żętyca i prawdziwy owczy ostiepok), jakąś lokalną potrawę z barana i wieczór integracyjny przy Zlatým Bažancie. W dniu wyjazdu zwiedziliśmy jeszcze turystycznie Jaskinię Bielańską. Sympatyczny jest fakt, że jaskyniary mają darmowe wejście do turystycznych słowackich jaskiń. W Polsce można tylko pozazdrościć...
/więcej fotek w galerii/

Krzysiek "Kacper"

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków