›› Dzisiaj jest środa, 17 października 2018 roku. ‹‹



 
16 lutego 2013
Spływ pontonem w Zimnej

Wodnych przygód w tatrzańskich jaskiniach ciąg dalszy. Tym razem postanowiliśmy popływać pontonem w Jaskini Zimnej. Oczywiście, żeby tradycji stało się zadość, najpierw zaliczyliśmy sobotni korek na Zakopiance. W efekcie pod wejściem do jaskini byliśmy dopiero o drugiej po południu. Trochę późno, ale co to dla harcerza.

Jak to zwykle zimą w początkowych partiach jaskini utworzyły się piękne nacieki lodowe. Nie obyło się bez dupolotów, na szczęście niegroźnych. Szybko doszliśmy do Ponoru, wody było sporo. Pod stropem zostało trochę prześwitu i dało się przepłynąć. Napompowaliśmy ponton i suchą nogą przeprawiliśmy się pod Błotny Prożek. Błota rzeczywiście nie brakowało. Wisiały też jakieś mokre ręczniki i inne części garderoby. Pod Progiem Wantowym spotkaliśmy ekipę z Avenu, nieco wyżej jakieś dzierlatki na kursie. Okazało się, że wszyscy robili Ponor na żywca. A tu w drodze powrotnej taka niespodzianka - sucha przeprawa. A oni nawet flaszki nie postawili . Nic to, poszliśmy dalej. Kazik zgrabnie wywspinał Czarny Komin i Beczkę. W Chatce zrobiliśmy mały popas. Potem przeszliśmy się jaszcze do Sali złomisk i odwrót. Ponton, który zapewnił nam suchą przeprawę, okazał się niestety dość trudny do zwinięcia i transportu powrotnego. Mokre liny zresztą też. Na zewnątrz wyszliśmy o 2 w nocy. Szybko do samochodu i nad rankiem z powrotem w domu. W wyjeździe udział wzięli Diobeł, Jarek i piszący te słowa Kacper.

/więcej fotek w galerii/

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków