›› Dzisiaj jest piątek, 19 października 2018 roku. ‹‹



 
13 grudnia 2012
Modra Stola

Dla chcącego nie ma nic trudnego. Okazuje się, że Zlate Hory można również zwiedzać legalnie. Kontakty Beci z czeskim Diamo dały nam bowiem możliwość zwiedzenia niedostępnej nawet dla dzikich wejść Modrej Sztolni. W czwartek rano zameldowaliśmy się w siedzibie Diamo w Zlatych Horach w składzie: Becia, Teresa, Zwierzątko i piszący te słowa Kacper.

Wjechaliśmy za szlaban, gdzie bardzo miło przyjął nas szef firmy Ing. Jan Kotris. Pogadaliśmy chwilę przy kawie, po czym wskoczyliśmy w ciuchy jaskiniowe i udaliśmy się do kopalni. Po raz pierwszy zdarzyło mi się przebierać w tak luksusowych warunkach - ciepełko, ławka, szafki na ciuchy. Pan Jan pełnił rolę przewodnika. Wejście do Modrej Sztolni zostało w tym roku przebudowane. Do środka prowadzi obecnie 200 m betonowy tunel. Dochodzi się nim do szerokiego korytarza ciągnącego się 3 km pod ziemią aż do sztolni Mir. My udaliśmy się w boczne korytarze Modrej Sztolni. Składają się na nią zarówno partie współczesne jak i wcześniejsze (XVI-XVIII w). W wielu miejscach ściany pokryte są niebieskim nalotem alofanu - stąd nazwa Modra Stola. Gdzieniegdzie występują też efektowne nacieki o zabarwieniu białym, brązowym i czarnym. Po wyjściu na powierzchnię obejrzeliśmy kolekcję minerałów, z tym samorodki złota na podłożu kwarcowym wydobyte w miejscowej kopalni. Na pożegnanie pan Jan sprezentował nam swoją książkę "Zlatohorske podzemi" wydaną wspólnie z Petrem Hrubanem, autorem pięknych fotografii. Wydaje mi się, że przyjedziemy jeszcze kiedyś do Diamo, jest tu przecież tyle ciekawych rzeczy do zobaczenia . Przed wyjazdem zajrzeliśmy jeszcze do Żebraczki, żeby obejrzeć nowe zabezpieczenia przed nieautoryzowanymi wejściami. Rzeczywiście wykonano je perfekcyjnie.
/więcej fotek w galerii/

Krzysiek "Kacper"

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków