›› Dzisiaj jest piątek, 19 października 2018 roku. ‹‹



 
21-24 września 2012
W krainie szarego wilka...

Korzystając z uprzejmości wrześniowej aury, nie tracąc czasu na zbędne dywagacje oraz wynajdywanie tzw. "za i przeciw...", wykonaliśmy szybki wypad w ostępy, gdzie nocą błyszczą oczy zwierza o łacińskiej nazwie Canis lapus.

Co tu dużo opisywać... Jesienne słońce, pachnące ziołami łąki, kolorowe bukowiny i widoczna gołym okiem dzikość przyrody... To wszystko można znaleźć w Bieszczadach. Kilka dni i nocy spędzonych w tym pięknym rejonie pozwala naładować akumulatory i popatrzeć na świat z innego, zdecydowanie zdrowszego punktu widzenia. Przy okazji z całego serca polecamy bieszczadzkie bacówki, jako miejsca noclegowo-browarowo-dyskusyjne. Mają klimat jak żadne inne miejsca. W ramach zajęć terenowych zaliczyliśmy wejście na Małą Rawkę oraz spacer Połoniną Caryńską. Słyszeliśmy porykiwania Pana jelenia, który zawzięcie szukał Pani jeleniowej i nacieszyliśmy oczy pięknymi krajobrazami jesiennych gór. Dotarliśmy również do dwóch miejsc, gdzie kiedyś mieszkali ludzie, a po których zostały tylko nikłe ślady i echa niezwykle trudnej przeszłości pogranicza... W tych miejscach jeszcze 65 lat temu stały dwie wsie: Caryńskie i Jawornik.

Moim /Rav/ osobistym celem było zwiedzenie bieszczadzkich podziemi, które niezbyt obficie ale jednak występują w tych pięknych górach. Niestety cel ten pojawił się zbyt raptownie, czyli już na miejscu i prozaicznie rzecz ujmując brakło czasu... Zwiedzenie dwóch jaskiń w Nasicznem /60m i 38m/ musiałem zatem odłożyć na kolejny raz. Mam nadzieję, że stanie się to niebawem. Odnalezienie wejść do dziur podobno nie jest proste, ale zdobyłem już namiary GPS otworów i wrócę tam z odpowiednim osprzętem. Oczywiście zdam relację z całego tego zajścia
/więcej fotek w galerii/

Pozdrawiamy: Mila, Rav i Olo

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków