›› Dzisiaj jest poniedziałek, 22 stycznia 2018 roku. ‹‹



 
25-26 lutego 2012
Zimowe Brzozówki i imprezy towarzyszące

Krzysiek miał w planach sobotnie zwiedzenie jaskini i powrót do Myszkowa na noc. Już po powrocie, koło północy zadzwonił do niego Jarek z zapytaniem, czy impreza jeszcze w toku. Po uzyskaniu potwierdzenia wybrał się na nocne zwiedzanie jaskini Brzozowej. O pierwszej w nocy dotarli w czwórkę na Górę Leszczyny i po szybkim zwiedzeniu jaskini wrócili do domu. Ale to jeszcze nie koniec. Bladym świtem w niedzielę obudził mnie w domu telefon od Zwierzątka, który stwierdził ma niedosyt jaskiniowy a wszyscy są "zmęczeni" po nocy i nie mają już ochoty na żadne jaskinie. W niedzielny poranek wyruszyłem więc i ja pod jaskinię Brzozową. Okazało się, że "ogniska już dogasał blask" i oprócz Zwierzątka i kilku członków Speleoklubu Łódzkiego wszyscy już rozjechali się do domów. Ale przecież to nie Brzozowa była celem mojego przyjazdu. Udaliśmy się ze Zbyszkiem do nieodległego Trzebniowa. W planach był spacer po okolicznych wzgórzach. Przy okazji postanowiliśmy zwiedzić kilka jaskiń w celu określenia populacji podkowca małego - temat, którym od wielu lat interesuje się Zwierzątko. Na pierwszy rzut poszła jaskinia Trzebniowska. Zbyszkowi, który tu jeszcze nie był podobała się bardzo. W jaskini sucho. Naliczyliśmy 4 sztuki podkowca małego i pojedyncze osobniki innych gatunków. Po wyjściu z jaskini Zwierzątko uskutecznił samooczyszczenie się poprzez "czołganie przez pełzanie" w śniegu. Potem przeszliśmy do nieodległych jaskiń Narożnej i Buczynowej. Tam nietoperzy brak. Za to znaleźliśmy pierwsze oznaki wiosny - kilkucentymetrowe listki przebiśniegów . Po eksploracji jaskiniowej udaliśmy się do Myszkowa. Tam Zwierzątko miał okazję zobaczyć naszą bazę. Z wrażenia aż zaniemówił - mamy się czym pochwalić. Imprezę zakończyliśmy przy kawie u Modela. /więcej fotek w galerii/

Krzysiek "Kacper"


aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków