›› Dzisiaj jest wtorek, 23 stycznia 2018 roku. ‹‹



 
28-30 września 2011
Tatrzańska eko-przygoda

W środę, 28 września tuż przed 7 rano wsiedliśmy gromadnie do autokaru, który powiózł nas hań do samiućkiego Zakopanego. Nas, czyli 40 osobową grupę dzieci i młodzieży z SP4 i SP7 z Myszkowa, wraz z opiekunami ma się rozumieć. A pogoda była pikna, że hej... Słonecko świciło, wiater nie duł nic a nic i cieplućko było okrutnie. W ten oto sposób wspomniana gromadka uczniów rozpoczęła drugą część warsztatów edukacji ekologicznej, realizowanych w ramach projektu "Chronimy Jurę, chronimy góry - aktywni w środowisku i dla środowiska", dofinansowanego z PO FIO. Tym razem celem ekologicznej wędrówki były najwyższe góry Polski - Tatry, oraz ich pełne tajemniczości podziemia. Chcąc porównać ze sobą dwa podziemne światy: Jury i Tatr postanowiliśmy do nich osobiście zawitać, gdyż jesteśmy przekonani że to najlepsza droga do poznania tego co zwykle niedostępne dla ludzkiego oka. Zanim jednak zeszliśmy do podziemia odwiedziliśmy bazę ratowników TOPR, aby dowiedzieć się co jest ważne przy górskich i jaskiniowych wędrówkach. Uczestnicy projektu poznali ponad stuletnią i niezwykle ciekawą historię tej organizacji, zasady zachowania bezpieczeństwa na szlaku oraz zapoznali się ze sprzętem używanym w ratownictwie górskim. A potem nastąpiła epoka pytań. Było ich tak dużo, że zazwyczaj bardzo "kondycyjni" ratownicy niemal opadli z sił chcąc odpowiedzieć na każde z nich. Krótko i rzeczowo temat ujmując bardzo się wszystkim podobało w siedzibie TOPR, a zasłyszane tam informacje będą cenną nauką dla młodych turystów górskich oraz jaskiniowych /na co, czego nie ukrywamy, bardzo liczymy/. Drugi dzień warsztatów był bardzo terenowym spotkaniem z naturą. Zaraz po pysznym śniadaniu udaliśmy się do pięknej Doliny Kościeliskiej, gdzie pod okiem instruktorów taternictwa jaskiniowego uczestnicy eko-warsztatów zwiedzili tatrzańskie jaskinie: Mroźną, Raptawicką oraz Mylną. W tym miejscu pozdrawiamy naszych przyjaciół ze Speleoklubu Tatrzańskiego i dziękujemy za wspaniałą wycieczkę, okraszoną opowieściami spod samiućkich Tater... Wędrując tatrzańskimi podziemiami
/z osobistym sprzętem speleologicznym/ dzieci miały możliwość zaznajomienia się z występującym tam krasem jaskiniowym, by porównać go z naszymi jurajskimi dziurami. Zmęczeni, umorusani po czubki nosów, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy na kwaterę, gdzie czekał już gorący i bardzo smaczny obiad. Sympatyczne dzieciaki zrobiły bardzo miłą niespodziankę mojej osobie odśpiewując głośne 100 lat z okazji moich... któryś tam... urodzin. Hmmm, tylko kto im dał cynk? Mieliśmy nadzieję, że wypompowaliśmy w jaskiniowych wędrówkach całą energię z naszych podopiecznych, ale się pomyliliśmy... dyskoteka bowiem musiała się odbyć i tak :. Dzień trzeci to wizyta w siedzibie TPN, bardzo ciekawy wykład przewodnika tatrzańskiego o górskiej przyrodzie /z podziękowaniem/, zwiedzanie muzeum przyrodniczego, a następnie... wspólna wycieczka Doliną Strążyską ku wodospadowi Siklawica Strążyska. Do Myszkowa wróciliśmy po 21.00 zmęczeni, ale pełni ciekawych doznań i sporej dawki nowych informacji.

Jednak to co naprawdę nas cieszy i daje pozytywną energię do dalszej pracy z dziećmi i młodzieżą, to zasłyszane słowa uczestników warsztatów, którzy między sobą lub do swoich rodziców mówili po powrocie: "To była najlepsza moja wycieczka w życiu...".. "Chcę zostać speleologiem..." . Było zatem warto! /więcej fotek w galerii/

Pozdrawiam Rav


aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków