›› Dzisiaj jest niedziela, 22 kwietnia 2018 roku. ‹‹



30 lipca 2011
Wyprawa w "gipsy"

Umówiliśmy się w sobotę o godzinie 11 na parkingu pod samym wejściem do rezerwatu. Z niewielkim opóźnieniem, spowodowanym trudnościami komunikacyjno - logistycznymi na miejscu pojawili się: Agnieszka, Jarek, Mikołaj, Ewelina i Krzysiek. Na szczęście prognoza pogody nie sprawdziła się - zamiast ciągłych opadów, z nieba siąpił tylko niewielki deszczyk. Szybko ubraliśmy "bacioki" nieodzowne do zwiedzania jaskiń. Dnem tutejszych jaskiń przepływa bowiem potok Skorocicki. Mieliśmy zatem do czynienia z wodą z góry i z dołu. Z boku zresztą też - na dojściu do niektórych jaskiń trzeba było się przeciskać przez mokre zarośla :). Ale opłaciło się. Jaskinie zupełnie inne niż jurajskie. Obszerne korytarze wymyte w grubej warstwie krystalicznego gipsu przez przepływający potok. Niektóre kryształy mają długość ponad metr. Spotyka sie również wtórne formy naciekowe mających postać igiełek, kalafiorów czy też wyglądające jak mech. Do tego dochodzi płynący wartko dnem jaskini potok. Najdłuższa jaskinia -Skorocicka - ma ponad 350 m. Bezpośrednio do niej przylegają jaskinie Dzwonów i Górna, mające po ok. 100 m. Niedaleko jest też jaskinia Stara (Partyzantów). Wszystkie leżą na linii przepływającego potoku, tworząc razem duży system. W rezerwacie są też inne dość duże jaskinie np. "U ujścia doliny" czy też "Ucho Olki". Jest więc co zwiedzać.

Kiedy nasze wrażenia estetyczne i eksploatorskie zostały zaspokojone, udaliśmy się do pobliskiego lasu, gdzie urządziliśmy sobie grilla. Bozia wysłuchała naszych próśb i przestało padać a zza chmur pokazało się nawet słoneczko. O dziwo nie było również komarów. Po napełnieniu żołądków pojechaliśmy się do pobliskiej Wiślicy. Jest to jeden z ważnych średniowiecznych grodów, posiadających wówczas rangę porównywalną z Sandomierzem czy nawet Krakowem (!). W Wiślicy zwiedziliśmy gotycka kolegiatę, Dom Długosza i muzeum. Jeszcze tylko krótki przystanek w Busku Zdroju na lodach i zasłużony powrót do domu. Myślę, że wrócimy tu jeszcze kiedyś ...

Krzysiek - Kacper


aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków