›› Dzisiaj jest poniedziałek, 22 stycznia 2018 roku. ‹‹



21 maja 2011
Jurajskie koła historii

Czerwony szlak rowerowy poprowadził nas od Zamku w Ogrodzieńcu /znanego z wielu opisów i wycieczek/, przez malownicze łąki i lasy do ruin Strażnicy w Ryczowie. Stąd zataczając szeroki łuk wrociliśmy do warowni w Podzamczu. Na każdej napotkanej po drodze skale, jak okiem...wisiały grupy głodnych wspinaczki zapaleńców. Sezon wiszenia na linach chyba jest w pełni. Strażnica w Ryczowie, niegdyś ważny i ciekawy obiekt militarny składa się obecnie z kilku fragmentów muru, który pozostał po prawdopodobnym wysadzeniu jej w powietrze w XV wieku przez opuszczających budowlę właścicieli. Zamek, jak każda z jurajskich warowni był dokonale wkomponowany w ostaniec skały wapiennej, a droga do jego górnych partii nawet obecnie nie jest łatwa i bezpieczna. O samej historii ryczowskiej twierdzy wiadomo niewiele, gdyż nie zachowały się niemal żadne dokumenty pisane z okresu jej budowy. Niemniej jednak warto tu wstąpić, zwłaszcza tym którzy lubią sięgać do okruchów przeszłości i mają wyobraźnię z nutką emocji... Cała czwórka była bardzo zadowolona z eskapady, a okoliczne górki dały lekko popalić niewprawionym kolarzom. Kondycja jednak rośnie, brzuch maleje i o to chodzi. Trzeba robić wszystko co możliwe, aby nie utknąć w jaskiniowym otworze :)

Pozdrawiam całe Speleo - Rav

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków