›› Dzisiaj jest sobota, 21 lipca 2018 roku. ‹‹



19 lipca 2011
Operacja "Pustynny Żar"

Korzystając z pięknej wtorkowej pogody wybraliśmy się na mały jurajski rekonesans. Ponieważ słońce paliło pełną mocą stwierdziliśmy, że ciekawym doświadczeniem będzie sprawdzenie "klimatu" pustynnej wędrówki z gorącym piachem pod stopami. Ruszyliśmy zatem w kierunku Pustyni Siedleckiej, która jest kolejnym przykładem na to jak różnorodny i piękny jest krajobraz Jury.

Sama Pustynia Siedlecka to obecnie teren o powierzchni około 25 hektarów, bowiem pierwotna część obszaru pustynnego została zalesiona w połowie ubiegłego wieku /ponad 30 hektarów/. Teren z zalegającym na nim piachem stanowi pozostałość po piaszczystym dnie morza jurajskiego, zepchniętym następnie przez lądolód w postaci moreny czołowej. Z Pustynią Siedlecką związana jest także legenda. Otóż diabeł, który uporczywie gonił uciekającego przed nim na słynnym kogucie Pana Twardowskiego niemal dogonił go na tym terenie. Przed czarnoksiężnikiem otworzyły się więc bramy piekieł, aby go pochłonąć. Ogień piekielny wypalił przy tym ziemię zamieniając ją w pustynię. Pan Twardowski umknął jednak piekielnym mocom i jak wszyscy wiemy schował się na księżycu. Tak czy inaczej to było... pustynia przyciąga swym urokiem i dzieci i dorosłych. Przyciągnęła więc i nas. Ciekawostką jest, że mimo niewielkiego obszaru pustynia ma wszelkie cechy odpowiadające temu rodzajowi krajobrazu. W bardzo upalne dni rozedrgane nad pustynią gorące powietrze powoduje efekt fatamorgany.

Nie zaobserwowaliśmy wprawdzie tego zjawiska, natomiast z całą pewnością możemy potwierdzić, że to bardzo urokliwe miejsce, a dwugodzinne przebywanie na nim bez wody w gorące dni może dać porządnie w kość, niczym na ogromnej piaszczystej pustyni. Poza tym dzieciaki miały niesamowitą radość podczas spaceru oraz zabawy w tej ogromnej piaskownicy. My jak widać także... /więcej fotek w galerii/

Pozdrawiamy Speleo Mila i Rav z familią

aktualności « powrót » archiwum

Speleo-Myszków