[ sprawozdania ]
powrót

Bałtowski Park Jurajski

NA POCZĄTKU POLECAM, POLECAM I POLECAM, jeżeli ktoś będzie w pobliżu, to warto wstąpić na chwile do Bałtowa. W niedziele 13-stego wyjechaliśmy z Myszkowa w składzie: Wojtek, Szymon i Jerzy Modzelewscy, celem naszej wycieczki był Bałtów oddalony od Myszkowa 200 km z hakiem. Ruszyliśmy wczesnym ranem, po drodze zwiedziliśmy Św. Krzyż (muzeum, krypte i przeszliśmy sie szlakiem). Na miejscu byliśmy późnym wieczorem.

Poszliśmy do kasy Parku Jurajskiego (bardzo dobry punkt informacyjny). Dwie bardzo miłe pracownice poinformowały nas o czekających nas atrakcjach, otrzymalismy foldery i informatory były niezłą lekturą przed zaśnięciem.

Specjalnie przygotowana trasa przy której zlokalizowano ekspozycje nawiązującą tematycznie do poszczególnych okresów geologicznych Ziemi. Niestety podczas zwiedzania padał nam na głowy deszcz, natomiast byliśmy tak zafascynowani, że wcale nam to nie przeszkadzało. .

Niesamowicie dokładne oddanie szczegułów powodowało lekki dreszczyk, zapominało się czasami, że to nie są żywe stworzenia

Trasę zwiedzania kończyło Muzeum Jurajskie, gdzie znajdują się skamieniałości z Polski i innych krajów, plac zabaw, gastronomia i i sklep z pamiątkami.

Dodatkowym atutem było piękno przyrody, które nas wszędzie otaczało...

Jedną z atrakcji było poddanie się powolnemu pożarciu przez Tyrannosaurusa Rexa. W tle ok.300-tu letni młyn wodny ( aktualnie pełni funkcje elektrowni wodnej), a z niego wyłania się Diplodok. Niesamowity efekt.

Można by było wymieniać atrakcje jeszcze długo, które czekały na nas w tym kompleksie i w jego najbliższym otoczeniu. Warto jednak poświęcić kilka godzin na spływ kajakowy, lub kto wygodniejszy tratwą pod okiem flisaka.

...a jednak musze jeszcze coś dodać: jest tam jeszcze stadnina koni, wywierzyska, jakieś dobre 200m tyrolki, czerwona trasa narciarska 950m i Kopalnia Krzemienia z przed 5000 lat. W budowie: zoo, safari, wodospad i osiedle domków campingowych ...


powrót